Tak widzi Olkusz redaktor portalu sportowego. Po raz kolejny mamy okazję poznać informacje nierzetelne, niesprawdzone oraz insynuacje, ale po kolei.
Artykuł rozpoczyna się od przypomnienia niesławnego wywiadu, ale to już mamy za sobą. Następnie niespodziewanie autor dokonuje retrospekcji przypominając zawody sprzed ćwierćwiecza, kończąc cytatem z Dziennika Polskiego „(…) Sędzinie trzeba jednak oddać, że mecz był trudny do prowadzenia, a jego wynik na pewno nie został wypaczony” Niestety pojawiły się również insynuacje dotyczące ś.p. Bolesława Ściepury, próbujące łączyć byłego prezesa z aferą „Fryzjera”, która miała miejsce ładnych kilka lat temu, a to już delikatnie mówiąc nieładnie i nie muszę tłumaczyć dlaczego? A gdyby ktoś miał wątpliwości to informuję, iż Bolesław Ściepura w owym czasie nie był już sędzią więc ciężko by mu było uczestniczyć w tych zajściach.
W dalszej części artykułu mamy jeszcze więcej rewelacji które to mijają się z prawdą, a w zasadzie nie mają z nią nic z nią wspólnego. Autor twierdzi, chyba na podstawie poprzedniego wywiadu, iż wielu sędziów uciekło do innych PPN. Prawda wygląda następująco, iż w ciągu ostatnich dwóch lat odszedł jeden (słownie: jeden) sędzia. Poprzednie takie wydarzenie miało miejsce prawie trzy lata temu gdy odszedł V-ce prezes przekonując do odejścia jeszcze trzy osoby nad czym ubolewamy. Można było te informacje zweryfikować pisząc do nas mail, ale po co?
Przywołany do tablicy został również miejscowy polityk sprzyjający kontrkandydatowi Pani Joanny Ściepury w wyborach na Prezesa PPN w Olkuszu. Insynuuje, że Pani Joanna Ściepura pełniąca obowiązki Prezesa Podokręgu Piłki Nożnej została wybrana w dziwnych okolicznościach. Nie wiem kto tu jest dziwny ale na pewno nie sposób wyboru p.o. Prezesa. Ów polityk po prostu nie zna tych okoliczności, ponieważ nie leży to w jego kompetencjach i znać ich nie musi. Twierdzi On, iż Pani Joanna „(…)zastrasza kluby. Grozi, że każdy kto zagłosuje na jej konkurenta zostanie zniszczony i zdeptany” Mam nadzieję, że poinformował już odpowiednie służby o przestępstwach, ponieważ posiadając taką wiedzę jako przedstawiciel swoich wyborców i nie tylko zawiódł by ich zaufanie – nieprawdaż?
Kolejnym kłamstewkiem którym obdarzył swoich odbiorców autor felietonu jest informacja jakoby czynni piłkarze sędziowali zawody sportowe własnym klubom. Jest to oczywista nieprawda. Dawid Chabinka zakończył swoją przygodę jako czynny zawodnik prawie rok przed opisywaną sytuacją (dokładnie 6.05.2023 w meczu Bolesław Bukowno- Świt Krzeszowice). Podczas gdy przytoczony w artykule mecz Bolesław II Bukowno – Przebój II Wolbrom odbywał się 7.04.2024. Może zaskoczę wielu odbiorców ale w dużej mierze sędziowie to byli piłkarze, sam sędziowałem własnej drużynie dwa mecze w PPN Sosnowiec, jeden przegrali 3:0 drugi 10:0 nie słyszałem słowa krytyki na ten temat. O Jakubie nie będę pisał ponieważ opuścił KS Olkusz i przeniósł się do zaprzyjaźnionego PPN Chrzanów, życzymy mu wielu sukcesów.
Są trzy prawdy… Nie będę przypominał jakie, jednakże przydarzyły się również autorowi. Jedna z nich opisana jest powyżej o kolejnych będzie poniżej – całej prawdzie i tylko prawdzie. Autor ku mojemu zaskoczeniu wymieniał obowiązki p.o. Prezesa PPN Olkusz Joanny Ściepury którym nie sprostał by niejeden (niejedna). Cytując ojca „Asia jest dla naszej struktury osobą szalenie ważną. Dziś bardzo wiele naszej pracy pochłania Extranet. Obsługa komputerowego systemu to domena mojej córki. Uprawnienia zawodników, transfery, tabele, kontrola sprawozdań sędziowskich, obsada arbitrów, rozsyłanie do arbitrów kodów meczów to jej obowiązki. Ponadto działa w Komisji Licencyjnej w Krakowie oraz Kolegium Sędziów w Olkuszu” oraz samemu wyliczając (autor)„(…)jest pełniącą obowiązki prezesa, referentem ds. uprawnień zawodników i systemu Extranet w ramach Komisji Gier, członkiem Komisja Ds. Bezpieczeństwa na Stadionach, członkiem Komisji Odwoławczej Licencji Klubowych Polskiego Związku Piłki Nożnej, sekretarzem Komisji ds. Licencji Klubowych Małopolskiego Związku Piłki Nożnej oraz sekretarzem zarządu Kolegium Sędziów MZPN.” Trudno zastąpić osobę, która poświęciła piłce nożnej tak wiele.
Ostatnia z prawd jest niestety moją osobistą porażką, porażką zaniechania. Po objęciu stanowiska Przewodniczącego Kolegium Sędziów w Olkuszu nie poinformowałem olkuskich sędziów o obowiązku zdania delegacji sędziowskich z pieczęcią zmarłego prezesa Bolesława Ściepury co w konsekwencji spowodowało używanie ich w sezonie 2024/2025, a nie powinno mieć miejsca. Jednocześnie mój błąd w okazanym przypadku nie zwalniał kierownika drużyny z Miechowa z obowiązku kontroli wystawianej delegacji i zakwestionowania jej jako nieprawidłowej do wypłaty.
Ze sportowym pozdrowieniem.
Przewodniczący Kolegium Sędziów w Olkuszu
Piotr Franczyk